„(…) długo byłam sama, przywykłam do radzenia sobie z każdym problemem w pojedynkę, nie do końca wiem, jak to jest podzielić się ciężarem z osobą, na której mi zależy.”
Tytuł: Kiedy dojrzeje miłość
Seria: Chabrowe Ustronie, tom 2
Wydawnictwo: Filia
Data
wydania: 30
- 07 – 2025
Liczba stron: 416
Gatunek: powieść obyczajowa, romans
Po długiej zimie do Chabrowego Ustronia przychodzi
upragniona wiosna, a wraz z nią nowe siły i pomysły. Daniela wraca do tworzenia
biżuterii i prowadzenia sklepu internetowego. Cieszy się bliskością
rozkwitającej przyrody i spokojem. Niestety nie na długo.
Niespodziewanie okazuje się, że czekają ją zmiany, na które nie czuje się
gotowa. Szczęście jej przyjaciółki, Izy, zostaje zagrożone przez byłego męża.
Córka oznajmia, że rzuca studia i całkowicie poświęca się pracy. Różnica zdań
sprawia, że kobiety nie potrafią znaleźć porozumienia. Najbliżsi sąsiedzi
wyprowadzają się, a ich dom kupuje ekscentryczna para, początkowo wzbudzająca
nieufność Danieli.
Urokliwy zakątek czeka małe trzęsienie ziemi, jednak los ma w zanadrzu jeszcze
jedną niespodziankę. Gdy do domu pośród pól i łąk puka pewien mężczyzna, życie
nabiera nowych barw, wysiłki zostają nagrodzone, skomplikowane relacje
zaczynają się prostować, a święty z kapliczki na rozstaju dróg wydaje się
słuchać uważnie wszystkich próśb, nawet tych szeptanych ze złością.
„Kiedy
dojrzeje miłość” Anny Szczęsnej to właśnie taka powieść do której wraca się z
ogromną radością, bo ma się wrażenie, że odwiedza się starych przyjaciół.
Drugi tom serii „Chabrowe Ustronie” zabrał mnie
ponownie do miejsca, które zdążyłam już bardzo polubić. Cudownie było wrócić w
znane strony i sprawdzić, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów, których
pokochałam w pierwszej części.
Tym razem autorka skupia się przede wszystkim na
Danieli – kobiecie, która próbuje odbudować relację z córką, Sławką. Nie jest
to jednak łatwa droga. Lata nieporozumień, niewypowiedzianych słów i wzajemnych
żalów sprawiają, że każda rozmowa staje się wyzwaniem. Anna Szczęsna z ogromnym
wyczuciem pokazuje, że naprawianie rodzinnych więzi wymaga przede wszystkim
czasu, cierpliwości i odwagi, by zmierzyć się z własnymi błędami.
W życiu Danieli zachodzą również kolejne zmiany.
Bardzo odczuwa brak Jadwigi, za którą zwyczajnie tęskni. Jednocześnie los
stawia na jej drodze nowych sąsiadów – Sarę i Nikodema. Sara, pełna
artystycznej duszy, kolorowa, spontaniczna i nieco ekscentryczna, początkowo
działa Danieli na nerwy. Jej sposób bycia i styl życia wydają się zupełnie nie
pasować do uporządkowanego świata głównej bohaterki. Jednak z każdą kolejną
stroną między kobietami zaczyna rodzić się nić porozumienia, wzajemnego
zrozumienia i szczerej przyjaźni. To jeden z najpiękniejszych wątków tej
powieści, pokazujący, że pierwsze wrażenie bardzo często bywa mylące.
Oczywiście ponownie odwiedzimy także Izę i
Michała. Wydawało się, że w końcu odnaleźli upragniony spokój i szczęście.
Niestety były mąż Izy po raz kolejny próbuje namieszać w ich życiu. Czy Iza tym
razem znajdzie w sobie odwagę, aby raz na zawsze zamknąć ten bolesny rozdział i
pozwolić sobie na szczęście u boku Michała? Odpowiedź pozostawiam już Wam, bo
warto odkryć ją samemu.
Anna Szczęsna po raz kolejny udowadnia, że doskonale
odnajduje się w opowiadaniu o zwyczajnym życiu. Nie potrzebuje spektakularnych
wydarzeń ani sensacyjnych zwrotów akcji. Jej siłą są prawdziwi bohaterowie,
wiarygodne emocje i historie, które mogłyby wydarzyć się tuż obok nas. Każda
postać ma swoje słabości, popełnia błędy, ale właśnie dzięki temu wydaje się
tak autentyczna.
Bardzo podobała mi się ta książka. Był to cudowny
powrót do Chabrowego Ustronia i bohaterów, za którymi naprawdę zdążyłam się
stęsknić. Czytałam tę historię z ogromnym zaangażowaniem, uśmiechając się
podczas ciepłych chwil i przeżywając razem z bohaterami ich rozterki. To
powieść o przebaczeniu, drugich szansach, rodzinnych relacjach i o tym, że
miłość niezależnie od wieku, czasem po prostu potrzebuje czasu, by dojrzeć.
Muszę jednak przyznać, że zakończenie dosłownie
rozbiło mnie na drobny mak. Nie spodziewałam się aż takich emocji i długo po
zamknięciu książki nie mogłam przestać o nich myśleć.
Pani Aniu... mam tylko jedno pytanie. Czy naprawdę
nie dało się tego uniknąć?
Jeśli pokochaliście pierwszy tom serii „Chabrowe
Ustronie”, koniecznie sięgnijcie po „Kiedy dojrzeje miłość”. To piękna, pełna
ciepła i wzruszeń opowieść o ludziach, którzy mimo życiowych zakrętów wciąż
uczą się kochać, wybaczać i otwierać serca na innych. A jeśli jeszcze nie
znacie tej serii, gorąco zachęcam, aby zacząć od pierwszego tomu. Gwarantuję,
że Chabrowe Ustronie szybko stanie się miejscem, do którego będziecie chcieli
wracać. A ja z przyjemnością zabieram się za tom trzeci tej serii.
*Przeczytane na Legimi.
Jeśli chcielibyście mnie wesprzeć w tym co robię, możecie postawić wirtualną kawę.
Wystarczy kliknąć w poniższy link.
Z pozdrowieniami Ania.
👉 Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i podlegają ochronie praw autorskich.
Zabrania się ich kopiowania, rozpowszechniania oraz wykorzystywania w jakiejkolwiek formie bez uprzedniej, pisemnej zgody autora.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz