„Bo człowiek wart jest tyle, ile warta jest jego praca dla ziemi – powiedział głosem pełnym rozsądku.(…) – A ty, chłopcze ile jesteś wart?”
Autor: Anna Rybakiewicz
Tytuł: Róża
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 20 - 05 - 2026
Liczba stron: 432
Gatunek: literatura obyczajowa, romans, powieść historyczna
Opowieść
o miłości, która nie powinna się wydarzyć, o sekretach, które mogą zrujnować
życie, i o nadziei, że nawet to, co utracone, można odzyskać.
W 1943 roku Tadeusz zostaje wywieziony na roboty przymusowe. Trafia do słynnej
szkółki róż, gdzie z niechęcią podejmuje pracę u niemieckich właścicieli. Wśród
nich jest młoda Niemka – Alma Rose. Ich pierwsze spotkania pełne są chłodu i
uprzedzeń… aż do chwili, gdy wśród kwitnących krzewów, z dala od frontu, rodzi
się uczucie, które może kosztować ich życie.
W 2003 roku umierająca żona wyznaje Tadeuszowi sekret, który burzy fundamenty
jego powojennego życia. To, co przez lata uważał za prawdę, okazuje się
kłamstwem. Wracają wspomnienia, a wraz z nimi pytanie: Czy mógł wybrać inaczej?
„(…) kochali się i byliby razem do końca swoich dni, lecz przyszło im żyć w świecie, w którym miłość przestała mieć znaczenie. W świecie, w którym ważniejsze było to, po której stronie barykady stali.”
Jeśli istnieją
książki, które na zawsze pozostają w sercu czytelnika, to z całą pewnością jest
nią „Róża” autorstwa Anna Rybakiewicz.
To najcudowniejsza książka, jaką miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie. Dostarczyła mi niezliczonych emocji, wzruszeń i sprawiła, że na długo nie potrafiłam o niej przestać myśleć.
Autorka stworzyła niezwykłą opowieść, prowadząc czytelnika dwutorowo – przenosimy się do roku 1943, gdzie poznajemy wojenną rzeczywistość pełną strachu, poświęcenia i trudnych wyborów, a następnie do czasów współczesnych, rozpoczynających się w 2003 roku, kiedy stopniowo odkrywane są rodzinne sekrety, rzucające nowe światło na wydarzenia sprzed lat. To właśnie takie przeplatanie dwóch linii czasowych sprawia, że z każdą kolejną stroną napięcie rośnie, a czytelnik coraz bardziej angażuje się w losy bohaterów.
Historia ta pokazuje,
że nawet w najokrutniejszych czasach ludzie potrafili kochać prawdziwą,
bezwarunkową miłością. To uczucie było silniejsze od wojny, cierpienia i
przeciwności losu. Miłość, oddanie i nadzieja stają się fundamentem tej
opowieści, a bohaterowie na długo zapadają w pamięć. Kibicowałam im z całego
serca, przeżywałam każdą ich decyzję i każdą chwilę zwątpienia.
Gdy zaczyna się powieść, Tadeusz ma prawie osiemdziesiąt lat. Jego życie nie było usłane różami, choć to właśnie one odgrywają tutaj główną rolę. Tajemnica, którą wyjawia mu żona na łożu śmierci, sprawia, że cały posklejany świat, który starał się całe życie odgruzowywać po wydarzeniach z czasów wojny, ponownie zamienił się w gruz. Wszystko runęło niczym domek z kart.
Czy po tym co usłyszał, uda mu się jeszcze stanąć na nogi? Czy będzie potrafił wybaczyć jej to co zrobiła? Czy poradzi sobie z tym czego się dowiedział?
„Kiedy na coś czekamy, dni potrafią ciągnąć się w nieskończoność. Jeden wlecze się za drugim, jakby na przekór nam. A gdy lękamy się, że coś w końcu nadejdzie, czas nagle przyspiesza, dni przeciekają przez palce i znikają, zanim zdążymy je zatrzymać".
Nie sposób nie wspomnieć o zakończeniu… Rozbiło mnie na drobne kawałki. Dawno żadna książka nie wywołała we mnie tak ogromnych emocji. Łzy płynęły jedna za drugą i tym razem naprawdę nie obyło się bez chusteczek. Byłam również ogromnie zła na żonę Tadeusza za to, co zrobiła. Rzadko zdarza się, by literacka postać wzbudzała aż tak silne emocje, ale właśnie to świadczy o niezwykłym kunszcie autorki. I choć prawdę będziemy odkrywać stopniowo, to wierzcie mi, nawet sobie nie wyobrażacie, ile kosztowało mnie to emocji. To co zafundowała nam autorka, to jest wręcz nieprawdopodobne, że można tak to przeżyć. Naprawdę chylę czoła i należą się ogromne podziękowania Annie Rybakiewicz za sposób poprowadzenia tej historii.
Dzięki jej pięknemu
stylowi miałam wrażenie, że naprawdę czuję cudowny zapach róż unoszący się nad
kartami powieści. To jedna z tych książek, które oddziałują na wszystkie zmysły
i sprawiają, że czytelnik całkowicie zanurza się w opowieści.
Polecam tę powieść wszystkim miłośnikom rodzinnych tajemnic, historii pełnych wzruszeń oraz romansów osadzonych na tle ważnych wydarzeń historycznych.
Jestem przekonana, że po odłożeniu tej książki pozostanie ona z Wami na bardzo długo, a jej bohaterowie będą wracać w myślach jeszcze przez wiele dni.
A jeśli jeszcze nie sięgnęliście po „Różę”, zabierzcie ją do ogrodu. Wśród kwitnących kwiatów, śpiewu ptaków i zapachu róż ta historia nabierze jeszcze głębszego wymiaru, pozwalając przeżyć każdą emocję z jeszcze większą siłą.
Ja jestem tą książką
absolutnie oczarowana i z całego serca dziękuję autorce za tak piękną,
poruszającą, wzruszającą i niezapomnianą
historię. Z przyjemnością sięgnę po kolejne książki Pani Ani, bo mam ich
jeszcze trochę do nadrobienia.
Za egzemplarz
recenzencki i piękne dodatki dziękuję Wydawnictwu Filia.
Jeśli chcielibyście mnie wesprzeć w tym co robię, możecie postawić wirtualną kawę.
Wystarczy kliknąć w poniższy link.
Z pozdrowieniami Ania.
👉 Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i podlegają ochronie praw autorskich.
Zabrania się ich kopiowania, rozpowszechniania oraz wykorzystywania w jakiejkolwiek formie bez uprzedniej, pisemnej zgody autora.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz