„Było tak pięknie i romantycznie, jakby znalazła się w jakiejś bajce. Problem w tym, że zazwyczaj życie nie było baśnią, ale trudną i wyboistą drogą. Miałaby uwierzyć, że jej los nagle się odmieni? Doszła jednak do wniosku, że szczęście to tylko suma radosnych chwil, które będzie mogła wspominać, gdy będzie jej źle."
Autor: Joanna Jax
Tytuł: Laleczka
Wydawnictwo: Dobre Strony
Data
wydania: 20 – 05 – 2026
Liczba
stron: 374
Gatunek: obyczajowa, romans
Połowa lat trzydziestych dwudziestego
wieku. Młodziutka Amelia Iłowiecka, dziedziczka zamożnych ziemian, zamierza
popełnić mezalians i mimo sprzeciwu rodziców wyjść za prostego rzemieślnika.
Jest zakochana, szczęśliwa i w swoim wybranku widzi same zalety. Tymczasem
chłopak zrywa zaręczyny i za namową rodziców Amelii postanawia wyruszyć za
chlebem do Ameryki.
Rozżalona dziewczyna ucieka z domu i rozpoczyna nowe życie w stolicy,
całkowicie odcinając się od rodziny. Rzeczywistość nie jest jednak tak różowa,
jak to sobie wyobrażała, i panna Iłowiecka musi zweryfikować swoje marzenia.
Zostaje utrzymanką dużo starszego kochanka, pułkownika polskiego wojska,
Romualda Zawiślaka. Nie jest jednak zadowolona z układu, w którym tkwi, więc
porzuca adoratora. Zaczyna pracę w kabarecie i mimo że wiedzie żywot ubogiej
tancerki, jest szczęśliwsza niż w potajemnym związku z Romualdem. Wciąż szuka
miłości, ale żaden z mężczyzn nie traktuje jej jak potencjalnej żony.
Pewnego dnia Amelia poznaje niemieckiego dyplomatę i zakochuje się w nim bez
pamięci. Mężczyzna pragnie się z nią ożenić i zabiera swoją faworytkę do
Berlina, by przedstawić ją bliskim. Niestety, od tego momentu życie Amelii
zmienia się diametralnie, a ona wikła się w niebezpieczną grę, która może się
dla niej skończyć tragicznie. Nie chce jednak zejść z obranej drogi i
postanawia, że wygra tę potyczkę, nawet jeśli wiąże się ona z wielkim ryzykiem.
Nie spodziewa się tylko, że mimo dramatycznych okoliczności odnajdzie to, czego
przez całe życie szukała.
![]() |
| "Laleczka" Joanna Jax |
"Czasami się gubimy na krętych drogach, ale najważniejsze, abyśmy w końcu znaleźli tę właściwą."
Joanna Jax po raz kolejny udowadnia,
że doskonale odnajduje się w powieściach obyczajowo-historycznych. Jej
najnowsza książka „Laleczka”, wydana przez Wydawnictwo Dobre Strony, zabiera
czytelników do Polski lat trzydziestych XX wieku. Świata pełnego społecznych konwenansów,
nierówności i politycznych napięć, które zwiastują nadchodzącą katastrofę
wojenną.
Główną bohaterką powieści jest Amelia
Iłowiecka. Dziewczyna jest młoda, piękna i niezwykle ambitna. Jej rodzice są
bardzo zamożnymi ziemianami i pragną, by dziewczyna wyszła za mąż za mężczyznę,
który zapewni jej dobrobyt i będzie pochodził z odpowiedniej klasy społecznej.
Niestety Amelia nie chce podporządkować się oczekiwaniom rodziców, ani życiu
wyznaczonemu przez tradycję. Marzy o karierze scenicznej, tańcu i prawdziwej
miłości. Gdy jej serce zostaje złamane, bowiem ojciec na wieść, że jego córka
postanowiła wyjść za mąż za prostego rzemieślnika, proponuje Ignacemu bilet do
Ameryki, na co chłopak od razu się zgadza, pokazując, że pieniądze są
ważniejsze od uczuć wobec dziewczyny - Amelka decyduje się opuścić rodzinny dom
i rozpocząć nowe życie w Warszawie. Nie
może pojąć, jak łatwo Ignacy dał się przekupić ojcu i ma żal do obu mężczyzn. A
do ojca największy, że postawił na swoim i postanowił zrujnować jej miłość do
chłopaka. Postanawia udowodnić za wszelką cenę, że potrafi zawalczyć o siebie i
pragnie spełnić swoje marzenia o występnie w kabarecie.
"Miłość była jak cień padający na drogę , niby istniała, ale nie sposób było po nią sięgnąć."
Niestety losy Amelii okazują się znacznie bardziej skomplikowane, niż mogłaby przypuszczać. Na jej drodze pojawiają się mężczyźni o różnych intencjach, a sama bohaterka zostaje mimowolnie uwikłana w działalność szpiegowską.
Nie zabraknie w tej powieści romansów,
dramatów obyczajowych, a nawet pojawi się wątek sensacyjny.
Amelia jest czasem naiwna, czasem
impulsywna, ale zawsze autentyczna. Jej dojrzewanie do samodzielności, błędne
decyzje, kolejne rozczarowania i próby odnalezienia własnego miejsca w świecie
sprawiają, że łatwo się z nią utożsamić.
Na uwagę zasługują również postacie
drugoplanowe. Joanna Jax stworzyła galerię bohaterów o wyrazistych
charakterach, którzy wpływają na życie Amelii i pokazują różne oblicza miłości,
ambicji oraz ludzkiej słabości. Szczególnie interesująco wypadają bohaterowie
związani z działalnością wywiadowczą, wnosząc do powieści atmosferę napięcia i
niepewności. Mnie osobiście zaintrygował Wiktor Arciszewski, któremu mocno
kibicowałam i miałam ogromny żal do dziewczyny, że tak łatwo daje się
zmanipulować innym, a nie dostrzega tak wspaniałego mężczyzny. Natomiast bardzo
nie polubiłam Romualda, tego co zrobił dla własnych korzyści, a później również
Ernesta, który od początku był dla mnie za idealny. Ale dlaczego, o tym musicie
sami się dowiedzieć z kart powieści. W każdym razie, historia ta od samego
początku bardzo mnie wciągnęła i nie potrafiłam się oderwać.
![]() |
| Joanna Jax "Laleczka" |
Joanna Jax umiejętnie łączy fikcję literacką z
autentycznymi realiami epoki. Dzięki temu czytelnik nie tylko śledzi losy
bohaterów, ale również zanurza się w atmosferze świata, który za chwilę
bezpowrotnie zniknie.
„Laleczka” to książka, która wciąga od
pierwszych stron. Joanna Jax potrafi budować emocje, tworzyć wiarygodne postaci
i prowadzić narrację w taki sposób, że trudno odłożyć powieść na później.
Szczególnie urzekło mnie połączenie historii obyczajowej z wątkiem szpiegowskim
oraz doskonale oddany klimat przedwojennej Polski.
„Pewne sprawy w jej życiu nie miały prawa się udać. Była tylko Laleczką. A zatem przedmiotem do zabawy i niczym więcej."
„Laleczka” nie jest to wyłącznie
opowieść o miłości. To przede wszystkim historia kobiety walczącej o prawo do
własnych wyborów w świecie, który niechętnie dawał kobietom niezależność.
Amelia popełnia błędy, podejmuje ryzykowne decyzje i wielokrotnie płaci za nie
wysoką cenę, ale właśnie dzięki temu jej historia wydaje się tak prawdziwa i
autentyczna. Nie było jej łatwo również za sprawą urody, bo była tak piękna, że
nie bez powodu nazywali ją „Laleczką”.
„Nie muszę… Ja nic nie muszę. Ale chcę. (…) To jest więcej warte.”
Jeśli więc lubicie powieści
historyczne z romantycznym wątkiem, tajemnicami oraz odrobiną szpiegowskiej
intrygi, „Laleczka” będzie doskonałym wyborem. To książka, która nie tylko
dostarcza emocji, ale także pozwala przenieść się do fascynującej epoki
międzywojennej Polski.
Joanna Jax stworzyła opowieść pełną
pasji, marzeń i dramatycznych wyborów. Dlatego zachęcam wszystkich miłośników
literatury obyczajowej i historycznej, by sięgnęli po „Laleczkę”. Jestem
przekonana, że historia Amelii na długo pozostanie w Waszej pamięci. Ja jestem
nią oczarowana.
Dodatkowym urozmaiceniem, jeśli posiadacie
wersję papierową, są dodatki w postaci zdjęć z kodem Qr, które po zeskanowaniu,
przeniosą Was na chwilę do świata bohaterów, byście jeszcze bardziej mogli
poczuć tę historię. Jestem zachwycona tym urozmaiceniem, za co serdecznie
dziękuję Wydawnictwu Dobre Strony, oraz za przepiękny egzemplarz książki z
barwionymi brzegami. Jak zawsze przepiękne wydanie.
A Was zachęcam, byście nie czekali za
długo, tylko jak najszybciej sięgnęli po tę książkę.
„Nie wybiegł za nią, nie poprosił, żeby została bo nie miał jej nic do zaoferowania, oprócz swojego zimnego serca i zranionej dumy."
Jeśli chcielibyście mnie wesprzeć w tym co robię, możecie postawić wirtualną kawę.
Wystarczy kliknąć w poniższy link.
Z pozdrowieniami Ania.
👉 Wszystkie zdjęcia zamieszczone na blogu są mojego autorstwa i podlegają ochronie praw autorskich.
Zabrania się ich kopiowania, rozpowszechniania oraz wykorzystywania w jakiejkolwiek formie bez uprzedniej, pisemnej zgody autora.





Świetna, niezwykle klimatyczna recenzja. Bardzo celnie uchwyciłaś to, co w prozie Joanny Jax najcenniejsze – to zawieszenie bohaterów między osobistymi pragnieniami a bezwzględną historią, która zaraz zmieni wszystko. Przemiana Amelii z naiwnej, tytułowej „Laleczki” w kobietę, która zaczyna walczyć o własną podmiotowość w świecie rządzonym przez konwenanse i mężczyzn, wydaje się niesamowicie poruszająca. Twoje osobiste zaangażowanie w losy postaci, zwłaszcza to kibicowanie Wiktorowi i intuicja wobec Ernesta, bardzo zachęca do lektury i sprawia, że chce się sprawdzić, czy miało się podobne odczucia. Pięknie napisałaś też o tych urozmaiceniach z kodami QR – to cudowne, kiedy wydawnictwo tak dba o detale, pozwalając jeszcze mocniej wsiąknąć w klimat lat trzydziestych. Gratuluję tak wnikliwego i pełnego pasji spojrzenia na tę książkę.
OdpowiedzUsuń